Tym razem (17 stycznia) przedstawienie w miejsko-gminnej bibliotece zgromadziło prawdziwe tłumy. Spragnieni artystycznych wzruszeń mieszkańcy, z rumieńcami na twarzy (mróz był wówczas siarczysty) oglądali występ. W skupieniu wsłuchiwali się w kolędy, mistrzowsko interpretowane przez działający przy klasztorze ojców Franciszkanów zespół „Efrrata”. Pomysłodawcą tych tradycyjnych już spektakli jest Danuta Kot, zaś jej zbożne dzieło godnie kontynuuje Małgorzata Sapiechowska.

Adam Rozlach uronił kilka łez
Rzecz jasna, na jasełkach nie mogło zabraknąć miłośnika tej formy estradowej, Przewodniczącego Rady Powiatu Adama Rozlacha. – Te pokazy to prawdziwe perełki i absolutne Himalaje sztuki aktorsko-wokalnej. Jestem przekonany, że z wielu młodych, występujących dziś mieszkańców naszej gminy wyrosną przyszłe Krystyny Jandy, Agaty Buzek, artyści na miarę Daniela Olbrychskiego, czy Michała Żebrowskiego. Efekt ich wysiłków jest doprawdy porażający. Nie ukrywam, że mimowolnie pociekły mi łzy – wyznaje przewodniczący Rozlach, który autorom i wykonawcom pilickich jasełek wręczył dyplomy i wyróżnienia.
(łucz)





.jpg)
