Żarnowiecka wszechnica rolniczej wiedzy wzbogaca się o halę specjalistycznych maszyn, salę do praktycznej nauki zawodu, bezodpływowy zbiornik ścieków. To dofinansowane środkami Unii Europejskiej przedsięwzięcie napotkało pewne, niezależne od Starostwa, problemy.
Dariusz Bednarz (w środku) pod wrażeniem rolniczych maszyn
Pierwotny wykonawca zadania okazał się, delikatnie mówiąc, mało solidny. Wyłoniony w przetargu kontynuator robót intensywnie nadrabia zaległości. Jak przystało na placówkę kształcącą hodowców koni, kolejna budowlana firma z kopyta ruszyła do wypełniania projektowych założeń. W szkole już pojawiły się lśniące nowością agrotechniczne urządzenia. Kontrolerów w zachwyt wprawił ciągnik z ładowaczem czołowym, agregat uprawowo-ścierniskowy, pług obrotowy i rozrzutnik obornika. – Dzięki nim młodzież lepiej poradzi sobie z egzaminami praktycznymi – przekonany jest radny Dariusz Bednarz.
Rozżalony Szymon Nowak
Komisja zapoznała się również ze skargami byłego pracownika powiatowego szpitala, dr Szymona Nowaka na dyrektora placówki i starostę. Szymon Nowak uważa, że niesłusznie zwolniono go z pracy, zaś do starosty ma pretensje o nieudostępnienie mu (jako przewodniczącemu związku zawodowego lekarzy) raportu z audytu lecznicy. Członkowie Komisji z bólem serca (bo chodzi przecież o dramat człowieka) odrzucili te zażalenia. Samorządowe ciało nie jest władne rozstrzygać spory między pracownikiem i pracodawcą, natomiast raportu zażądano jeszcze przed formalnym zakończeniem audytu.





.jpg)
