Władysław Żuk urodził się 91 lat temu w Warszawie. W czasie wojny był więźniem Oświęcimia, a potem obozu w austriackim Ebensee. Po wyzwoleniu do Polski nie wrócił, lecz osiadłszy w Austrii, stał się aktywnym rzecznikiem pojednania i krzewicielem wiedzy o zbrodniach nazizmu.
Dzięki niemu kilka roczników zawierciańskiej młodzieży mogło odwiedzić miejsce jego wojennej niewoli, zaś samo Ebensee nawiązało partnerskie stosunki z Zawierciem. Stąd zresztą pochodzi obecna żona Władysława Żuka, pod wpływem której dwa lata temu przeprowadzili się z Austrii do grodu nad Wartą.
- Pana honorowe obywatelstwo przysparza nam wszystkim zaszczytu i każe pamiętać, że nawet najbardziej bolesne doświadczenia wspólnoty i tworzącej ją jednostek nie muszą owocować wieczną goryczą. Że zaznane od bliźnich krzywdy nie muszą na zawsze odgradzać ludzi kolczastym drutem – napisał w skierowanym do Władysława Żuka liście gratulacyjnym starosta Rafał Krupa.





.jpg)
