Poinformował, iż od jesieni ubiegłego roku bezskutecznie upomina się o bardziej widoczne dla kierowców oznakowanie przejścia dla pieszych na Fugasówce (Ogrodzieniec). Pole widzenia, a tym samym bezpieczeństwo jazdy, ograniczają także wybujałe krzaki wzdłuż trasy Giebło-Kolonia – Giebło. Co prawda w zeszłym roku dokonano wyłomu w „zielonej zasłonie”, ale tylko w pobliżu boiska, na którym odbywały się powiatowe dożynki. W czasie remontu ulicy Olkuskiej (Ogrodzieniec) tiry objeżdżały ją ulicami Mieszka i Spacerową. Kawalkady ciężarówek zamieniły te powiatowe szlaki w asfaltowy ser szwajcarski. Radnego Karcza niepokoi także wstrzymanie robót (związanych z usuwaniem azbestu) w ogrodzienieckiej „Izolacji|”.
Podczas IX sesji do dawnej interpelacyjnej formy powrócił radny, a zarazem członek Zarządu Powiatu Marek Szczygłowski. Chciał wiedzieć, czy możliwe jest uporządkowanie terenów (i wygospodarowanie tam miejsc parkingowych) wokół przychodni przy ulicach Piłsudskiego i Powstańców Śląskich w Zawierciu, czy przy ulicy Marszałkowskiej (w Zawierciu) można zainstalować parkomaty (by zmniejszyć liczbę przetrzymywanych tu aut, nie należących do mieszkańców ulicy), czy lokatorzy budynku przy ulicy Stary Rynek 11 (w Zawierciu) doczekają się chodnika, kiedy zacznie działać szpitalny mammograf, ile środków na pomoc szpitalowi zebrała fundacja Auxilium. Marek Szczygłowski zasugerował również wprowadzenie w zawierciańskim Miejskim Ośrodku Kultury możliwości kupowania biletów za pomocą karty płatniczej, podkreślił konieczność wyposażenia szpitala w nowy sterylizator (którego zakup leży w interesie wszystkich gmin).
Henryka Górnego wyraźnie uradowało wycofanie przez Przemysława Zawadzkiego rezygnacji z funkcji dyrektora szpitala. Zapytał, kiedy odbędzie się debata w sprawie lecznicy.
Małgorzata Komenda podzieliła się swoimi nienajlepszymi wrażeniami z wizyt w „gospodarstwie” dyrektora Zawadzkiego. Jej zdaniem za mało lekarzy obsługuje pacjentów w izbie przyjęć, a dla osób starszych i niepełnosprawnych problemem jest winda otwierana za pomocą czytnika, którego depozytariuszem jest pracownica szpitala.
Do Lecha Jarosa dotarły zatrważające pogłoski o nie zatrzymywaniu się „czerwonych "autobusów na przystankach w Kiełkowicach i na Fugasówce.
Scalanie gruntów w Łazach pobudziło radnego Konrada Knopa. Zapytał dlaczego Powiat nakłania gminę do udziału w pokrywaniu związanych ze scalaniem kosztów VAT i czy będzie w Urzędzie Marszałkowskim zabiegał o pieniądze na ten podatek (uchwała UM daje możliwość starania się o refundację scaleniowych kosztów VAT do 70 procent ich wartości).
Podobnie jak Małgorzata Komenda, także Jerzy Gębala nie oszczędził szpitalnej izby przyjęć. Tylko jeden używany tu aparat EKG to według niego stanowczo za mało.
Wiceprzewodniczący Rady Jarosław Kleszczewski nawiązał do pytań Marka Szczygłowskiego. Wyraził opinię, iż członek Zarządu Powiatu powinien znać odpowiedzi na sformułowane przez siebie kwestie, zasugerował, że posiedzenia Zarządu koncentrują się na drugorzędnych sprawach, te wielkie pozostawiając odłogiem.
***
W dyskusji nad przyjęciem informacji o bezpieczeństwie w szkołach pnadgimnazjalnych ponownie zabrał głos Jerzy Gębala. Jego wątpliwości budzi uznanie sytuacji za dobrą, skoro uczniowie twierdzą, iż szkoły nie są wolne od wszelkiego rodzaju używek. Jak wyjaśnił naczelnik wydziału edukacji (w starostwie) Jerzy Muc, opinie młodzieży nie muszą być miarodajne, zaś policja nie odnotowuje poważnych naruszeń prawa i szkolnej dyscypliny.
Milczeniem nie skwitowano również sprawozdania z czteroletniej działalności Powiatowego Zarządu Dróg. Lech Jaros dostrzegł w nim wzrost zatrudnienia pracowników administracyjnych w stosunku do robotników oraz ogromne dysproporcje w nakładach na remonty w Zawierciu i pozostałych gminach (na niekorzyść tych drugich). Przewodniczący Rady Powiatu Adam Rozlach skrytykował system zimowych dyżurów w okręgach drogowych. Nie zawsze sytuacja wymaga stałej obecności pracownika, a przepisy pozwalają pełnić nieodpłatne dyżury domowe. Może wtedy starczyłoby czasu na wycięcie przydrożnych krzaków.
Dyrektor PZD Marian Gajda zapewnił, że zatrudnienie „umysłowych” nie rośnie, ilość etatów jest stała. System dyżurów nie budził dotychczas zastrzeżeń, a pełniące je osoby są równocześnie stróżami obwodów drogowych. Co do remontów, w obliczu niezmiennej od lat, sześciomilionowej subwencji rozmiar dokonanych inwestycji nie stanowi powodu do wstydu.
Marian Gajda obiecał skierować do dyrekcji Dróg Wojewódzkich pismo w sprawie przejścia dla pieszych na Fugasówce i wyjaśnił, że krzaki przy trasie Giebło-Kolonia – Giebło będzie można przerzedzić dopiero po uprzątnięciu tej drogi z obciętych gałęzi. Poza tym okres wegetacyjny nie pozwala teraz brutalnie ingerować w roślinność. Wykonawcy remontu na Olkuskiej przedstawiono notatkę o szkodach na Spacerowej, którą powinien doprowadzić do stanu sprzed objazdu. Tereny wokół zawierciańskich przychodni nie należą do powiatu, nie można zatem przeznaczyć ich pod parkingi.
Wicestarosta Jan Grela poinformował, iż pod posadzką dawnych hal „Izolacji” odkryto nieujawnione przedtem odpady azbestowo-ropopochodne. Trzeba sporządzić ekspertyzę ich szkodliwości i ogłosić przetarg na usunięcie. Ta nowa sytuacja odwlecze o parę miesięcy pierwotnie zakładany (czerwcowy) termin zakończenia robót w Ogrodzieńcu. Jeśli chodzi o scalenia, wniosek o refundację kosztów VAT będzie oczywiście złożony, jednak nie wiadomo w jakiej wysokości ta prośba zostanie uwzględniona. Przyjmując, że sięgnie 70%, do pokrycia pozostaje jeszcze 30. Wicestarosta proponuje by powiat i gmina Łazy złożyły się po połowie (czyli po 15%). To uczciwa transakcja, zwłaszcza że VAT dotyczy poscaleniowej budowy dróg dojazdowych do pól, a nie są to drogi powiatowe, lecz gminne.
Przejeżdżające przez Kiełkowice i Fugasówkę „czerwone” autobusy należą do zawierciańskiego Zakładu Komunikacji Miejskiej, więc właściwym adresatem niepokojów Lecha Jarosa jest Urząd Miejski.
W zagadnieniach szpitalnych wypowiedział się Przemysław Zawadzki. Jak twierdzi, nikt w izbie przyjęć nie jest pozbawiony koniecznych czynności medycznych. Rzeczywiście konstrukcja windy nie jest doskonała, ale w przypadkach wymagających pomocy w pokonaniu schodów, na miejscu znajduje się gotowy nieść ją personel. W dyspozycji izby są dwa aparaty EKG. Problem w tym, że różnią się instrukcją obsługi, stąd obsługującym wygodniej używać jednego. Dyrektor zmobilizuje ich do pełniejszego wykorzystywania sprzętu. Szpitalny mammograf to wyjątkowo pechowe urządzenie. Jeszcze w okresie gwarancyjnym psuł się kilkanaście razy, a zdobycie do niego części zamiennych stanowi prawdziwą drogę przez mękę. Na szczęście ponowne uruchomienie mammografu jest na dobrej drodze. Dyrektor Zawadzki myśli o zakupie sterylizatora spełniającego najnowsze standardy techniczne.
***
W wolnych wnioskach odezwał się Marek Szczygłowski. Pouczanie go przez Jarosława Kleszczewskiego uznał za gruby nietakt. Przypomniał, że jest nie tylko członkiem Zarządu Powiatu, ale też reprezentującym mieszkańców radnym. Wbrew przypuszczeniom Jarosława Kleszczewskiego, posiedzenia Zarządu nie są luźnymi rozmowami o błahostkach. Na tych, zazwyczaj kilkugodzinnych, spotkaniach dyskutuje się o problemach najwyższej wagi (o szpitalu, bezrobociu, systemie osowaty), nie zawsze jest zatem czas na poruszanie kwestii mniejszego kalibru. Tak samo scharakteryzował posiedzenia starosta Rafał Krupa. Dodał, że sesyjna debata o szpitalu odbędzie się w najbliższym czasie.





.jpg)
