Od czterech lat systematycznie zmniejsza się przyznawana przez PFRON pula pieniędzy na społeczną i zawodową rehabilitację niepełnosprawnych, nic więc dziwnego, że z ubiegłorocznych 1943 tys. zł nie udało się zaspokoić wszystkich potrzeb. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie stawało przed nie lada dylematami, komu i na co w pierwszej kolejności udzielić wsparcia. Skromną kwotę trzeba było rozdysponować na turnusy rehabilitacyjne, likwidację barier architektonicznych, sprzęt ortopedyczny, aparaty słuchowe, pomoc warsztatom terapii zajęciowej.
Odzwierciedleniem gospodarczej i socjalnej polityki rządu są kwestie, z jakimi styka się zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności. Na wydanym przez niego zaświadczeniu coraz bardziej zależy zarówno niepełnosprawnym, jak i firmom pragnącym ich zatrudnić. Ci pierwsi chcą pracować, żeby nie popaść w skrajną nędzę, firmy zaś zainteresowane są zwiększeniem w załogach odsetka niepełnosprawnych, bo to minimalizuje narzucone przez państwo fiskalne daniny (także na PFRON).
W Domu Pomocy Społecznej powodów do radości także trudno się doszukać. Dotacje wojewody (do utrzymania podopiecznych) są mniejsze niż rzeczywiste koszty, a to nie jedyne, czekające DPS wydatki.
Na tym przygnębiającym tle otuchę w serca leje Zakład Lecznictwa Ambulatoryjnego. 2010 rok zakończył zyskiem 430 tys zł. Zyskiem nie wynikającym z kreatywnej księgowości, lecz potwierdzonych przez biegłego rewidenta ekonomicznych rezultatów.
.jpg)
Tematykę obrad wzbogaciło wystąpienie ordynatora II Oddziału Wewnętrznego Szpitala Powiatowego, dr Jarosława Kuleja. Otóż odczytał on sygnowany przez personel list protestacyjny przeciwko połączeniu Oddziału II z I, co rzekomo nastąpi już w maju. Z błędu wyprowadził go starosta Rafał Krupa. Wyjaśnił, że zmiana struktury nie jest możliwa z dnia na dzień i wymaga opinii Społecznej Rady Szpitala, zgody samorządu terytorialnego oraz decyzji wojewody. Łączenie wspomnianych oddziałów stanowi jedną z możliwych koncepcji usprawnieni działalności jednostki, lecz koncepcję jeszcze nie przesądzoną.
Reorganizacja jest konieczna i nieuchronna Ostatnie trzy miesiące funkcjonowania zawierciańskiej lecznicy przyniosły stratę miliona siedmiuset tysięcy złotych, do czego dodać trzeba milion złotych odsetek.





.jpg)
