Konieczność ascezy dotyczyć będzie każdej dziedziny i każdego środowiska. Radni pragną, by bliskie im grupy zawodowe jak najłagodniej odczuły skutki kryzysu.
Dariusz Bednarz nie wyobraża sobie równoważenia niedoborów w oświacie kosztem najmniej zarabiających pracowników obsługi i administracji, a Zygmunt Knopik na pewno nie zagłosuje za szukaniem rezerw w zespole szkół specjalnych.

"PZD nie będzie państwem w państwie" - twierdzi wicestarosta
Wicestarosta Jan Grela rozwiewa te niepokoje. Jego zdaniem wyliczony na 5 milionów złotych, edukacyjny deficyt został zawyżony. Podobnie jak radni, on również nie dopuszcza myśli o uderzaniu antyrecesyjnymi działaniami w najsłabszych.
Wiszącym nad powiatem damoklesowym mieczem jest, rzecz jasna, horrendalnie zadłużony szpital. Bez rozwiązania jego problemów nie będzie dobrze w pozostałych sektorach, choć oczywiście i one wymagają głębokich reform („Na przykład Powiatowy Zarząd Dróg nie może być i nie będzie państwem w państwie” – mówi Jan Grela).

Jest nad czym rozmyślać
Priorytetem jest teraz restrukturyzacja szpitalnego długu, a mówiąc prościej zamienienie licznego grona wierzycieli na jednego, któremu bez lichwiarskich odsetek spłacałoby się możliwe do zniesieni raty. Zarząd Powiatu i nowy szef lecznicy starają się o 50-milonowy kredyt, jakim uregulowane zostałyby aktualne zobowiązania placówki. W jego uzyskaniu niewątpliwie pomogłoby rządowe poręczenie.





.jpg)
