Jak poinformował dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Marian Gajda, z przygotowanych na ten sezon 9200 ton piasku zużyto dotychczas 1450 ton, natomiast z 1200 ton soli, na jezdniach znalazło się już 700.
Obsługiwane przez PZD drogi wojewódzkie są w korzystniejszej sytuacji od powiatowych, gdyż na zabezpieczenie ich przejezdności przeznacza się relatywnie większe środki finansowe.
Po gwałtownych atakach zimy niestety nie wszystkie trasy mogą być „czarne”. O intensywności działań oczyszczających decyduje przynależność szlaku do określonej kategorii odśnieżania, a ta z kolei wynika z natężenia ruchu.
Według radnych, zdarza się że pługi i piaskarki albo nie usuwają zatorów tam, gdzie trzeba, albo szafują piaskiem i solą w miejscach tego niewymagających. Zarzuty radnych formułowane są wobec wynajmowanych przez PZD firm.
Dyrektor Gajda uznaje wspomniane przypadki za sporadyczne. Zarówno jakość prac jak i sytuacja w terenie są kontrolowane, poza tym najbardziej wiarygodny i najszybszy sygnał o nieprawidłowościach to telefony od reagujących natychmiast mieszkańców. Mimo to, dyrektor poprosił radnych o informowaniu go o każdym budzącym niepokój zdarzeniu, obiecał także naprawę siatek chroniących jezdnie przed nawiewaniem śniegu w otwartej (niezabudowanej) przestrzeni.





.jpg)
