Uzależniona od liczby uczniów, rządowa subwencja będzie niższa od tegorocznej, a 80% wydatków na edukację stanowią wynagrodzenia jej pracowników Taką, nie najweselszą informację uzyskali od Skarbnika Powiatu (Haliny Mackiewicz) radni z Komisji Edukacji Publicznej.
Jak zwykle, gdy mowa o samorządowym budżecie, powrócił w dyskusji problem zadłużonego szpitala. Wicestarosta Jan Grela nie podziela opinii Henryka Górnego o niedostatecznej komunikacji między władzą wykonawczą i uchwałodawczą. Większość klubów ma swoich reprezentantów wśród członków Zarządu Powiatu i nic nie stoi na przeszkodzie, by przekazywali oni swoim koleżankom i kolegom bieżące informacje o działaniach i zamierzeniach ścisłego kierownictwa. Wicestarosta z aprobatą odniósł się do propozycji Leszka Wojdasa, by o szpitalu i jego przyszłości debatować bez partyjnych i ideologicznych podziałów. Zwłaszcza, że, jak słusznie zauważa radny Wojdas, społeczeństwo i personel lecznicy coraz bardziej rozumieją konieczność osobistych wyrzeczeń dla ratowania placówki.

Jan Grela odpowiada
Skrupulatne liczenie każdego grosza musi obejmować wszystkie sfery funkcjonowania powiatu, a więc również oświatę. – Chodzi jednak o to, by oszczędności nie dokonywano kosztem jakości nauczania – podkreśla przewodniczący Komisji Dariusz Bednarz.
W ogólnie trudnej sytuacji pocieszające jest przynajmniej wysokie wykorzystanie przyszkolnych obiektów sportowych. Najlepiej pod tym względem wypada hala przy zawierciańskim „Żeromskim”. W Żarnowcu i Szczekocinach trudniej znaleźć płacących za wynajem, zewnętrznych użytkowników hal, ale za to uczniowie na głód sportowych aren nie narzekają.





.jpg)
