Data dodania: 24.08.2010
Nadzorowany przez Starostwo przetarg na likwidację pozostałości zakładu „Izolacja” był pierwszym w historii powiatu, otwartym nie tylko dla krajowych oferentów.
Przez dziesięć lat wypełniona chorobotwórczą zawartością ruina nie mogła doczekać się skutecznego „Terminatora” (w znaczeniu, jakie temu słowu nadał Arnold Schwarzenegger). W sierpniu 2008 roku ta rola przypadła staroście Ryszardowi Machowi, zaś działania likwidacyjne ruszyły z kopyta.
Rozpatrzono wszelkie możliwe warianty przedsięwzięcia , dokonano wnikliwych ekspertyz terenu, opracowano dokumentację techniczną, lecz przede wszystkim uzyskano ogromne pieniądze na tę skomplikowaną operację. Trzydzieści pięć milionów złotych wyasygnowały na nią Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (w stosunku 8:2).
W przetargu, do którego zaangażowano renomowaną kancelarię prawniczą i tłumaczy przekładających zagraniczne oferty zwyciężyła firma, gotowa wykonać zadanie za niecałe 13 milionów. Rezultat został oprotestowany przez jeszcze tańszego uczestnika przetargu, który jednak nie udowodnił, że za dziesięć milionów potrafi Izolację zneutralizować. Jego protest dwukrotnie uchyliła Krajowa Izba Odwoławcza.
24 sierpnia Ryszard Mach poinformował radnych z Komisji Budżetu i Infrastruktury Technicznej, iż podpisanie umowy z wykonawcą zaplanowano na 31 sierpnia, a prace likwidacyjne powinny rozpocząć się we wrześniu. Według projektu potrwają czternaście miesięcy, ale mogą zakończyć się wcześniej. Azbest zostanie wywieziony na składowisko materiałów niebezpiecznych (poza powiatem zawierciańskim).





.jpg)
