To najstarsza na naszym terenie (powstała w 1934 roku) wszechnica zawodowej wiedzy. Dzisiaj pod względem liczby wychowanków zajmuje piąte miejsce wśród szkół ponadgimnazjalnych. W dwunastu oddziałach technikum kształci 375 uczniów, a w szkole policealnej – czterdziestu czterech. Obok tradycyjnego kierunku „technik ekonomista” otworzono tu w ostatnich latach nowe profile, chociażby „technik hotelarz”, „technik obsługi turystycznej”, czy „technik organizacji reklamy”. Poza nauką angielskiego lingwistyczna edukacja obejmuje drugi język, wybierany spośród niemieckiego, francuskiego i rosyjskiego. Duży nacisk kładzie się w „Langem” na przygotowanie uczniów do maturalnego egzaminu z matematyki. Na jej solidne opanowanie uczniowie mają trzy dodatkowe (tzw. dyrektorskie) godziny zajęć. W opinii rodziców, absolwentów i poważnie myślących o przyszłości gimnazjalistów „ekonomik” uchodzi za wyjątkowo „spokojną budę”, w której negatywne zjawiska (przemoc, używki, lekceważenie obowiązków szkolnych) występują rzadziej niż gdzie indziej. Dyrektor Grzegorz Pierzchała za jeden z większych sukcesów swojego pięcioletniego kierowania ZS uznaje liczebną trwałość kadry nauczycielskiej. Mimo coraz dotkliwszego niżu demograficznego, nikogo tu z pracy nie zwolniono.
O wartości każdego technikum świadczy nie tyle wysoki odsetek zdających maturę, co liczba pozytywnie zaliczających egzaminy zawodowe. W całej Polsce wyniki w tym zakresie nie są zadawalające, bo praktycznego szkolenia uczniów zaniedbywano od przynajmniej kilkunastu lat. Jednym z wniosków radnych jest wzmocnienie tej właśnie, dotychczas lekceważonej przez system oświaty, części zawodowego edukowania. Członkowie komisji są zgodni, że należy wprowadzić zmiany w organizacji praktyk, tak by nauczyciele mieli większy nadzór nad ich przebiegiem (w tej chwili wyręczani są przez Powiatowe Centrum Kształcenia Zawodowego).





.jpg)
