Gościnności nigdy nie brakuje w Żarnowcu, w którym każde gminne wydarzenie gromadzi szerszą niż lokalna śmietankę towarzyską. Na częste tu uroczystości nie z musu, lecz szczerej chęci tłumnie ściągają samorządowi notable, prezesi, dyrektorzy, wysokiej rangi kierownicy. Wiedzą, że w Żarnowcu będzie smacznie i syto.
Tak też i było na opłatkowym spotkaniu w Domu Kultury, pod którym 20 grudnia zaparkował długi rząd służbowych limuzyn. Ich pasażerowie po raz kolejny przekonali się, że czas spędzony u wójta Eugeniusza Kapuśniaka nie jest czasem straconym.
Jego szczodrość i słowiańskie „czym chata bogata” to nie przejaw trzymania fasonu za wszelką cenę lub zgubnej strategii „zastaw się a postaw się”. Żarnowiec nie musi niczego dawać pod zastaw, bo gospodarczo i inwestycyjnie kwietnie i nawet w przyszłym, kryzysowym roku zamieni kilka milionów złotych na służące mieszkańcom przedsięwzięcia. Wójta po prostu stać na gest i godną oprawę.
O względy Żarnowca warto się starać, bo życzliwość wobec gminy na pewno zostanie doceniona. Podczas opłatkowego spotkania przekonali się o tym m.in. starosta Rafał Krupa i przewodniczący Rady Powiatu Adam Rozlach.
PRZED NOCNĄ CISZĄ





.jpg)














