Aktualności / Wiadomości
Okazuje się, że kontrolujący lecznicę, niezależni eksperci z dziedzin prawa, ekonomii i medycyny doszli do znacznie radykalniejszych wniosków niż dyrektor placówki Sergiusz Lendor. Wykrywszy źródła zapaści, zaproponowali prawdziwą personalną rewolucję. Gdyby zastosować ich zalecenia, blisko dwustu pracowników wylądowałoby na bruku.
W porównaniu z nimi plan Sergiusza Lendora jest szczytem kadrowej wstrzemięźliwości, a to dlatego, że poza ograniczeniem kosztów szuka także spotęgowania zysków. Przynoszące je nowe oddziały są w zaawansowanej fazie formalnego ustanawiania.
Koncepcję dyrektora całym sercem popiera związek zawodowy „Solidarność", do niedawna najbardziej wojownicza organizacja w powiatowym szpitalu.





.jpg)
