Data dodania: 12.08.2010
W przyszłym roku w niezwykle trudnym położeniu postawi całą służbę zdrowia zapowiadane, drastyczne obniżenie nakładów na tę sferę funkcjonowania państwa. Województwo śląskie ma być w kontraktach z Narodowym Funduszem Zdrowia najbardziej pokrzywdzone, nic też dziwnego, że starostowie ostro przeciwko temu protestują. Niższe kontrakty będą szczególnie dotkliwe dla placówek już teraz znajdujących się w opłakanym stanie. Jak powszechnie wiadomo, zawierciańska lecznica kwitnącą jednostką nie jest, zatem restrykcyjna polityka rządu odbije się na niej w dwójnasób.
To jednak nie powód, by zaprzestać działań zmierzających do poprawy ekonomicznej kondycji szpitala. Podejmują je zarówno dyrekcja lecznicy, jak i władze powiatu. Od początku roku odnotowywany jest systematyczny spadek strat wynikających z funkcjonowania placówki.
Spotkanie z ekspertami
Rozmowy z ekspertami w dziedzinie ratowania służby zdrowia prowadzi kierownictwo szpitala i starosta Ryszard Mach. Według niego konieczne jest przekonywanie personelu do wzięcia współodpowiedzialności za losy swojego miejsca pracy. - Trzeba jak najczęściej spotykać się z załogą, lekarzami, związkami zawodowymi. Trzeba stale bywać na oddziałach, egzekwować dyscyplinę pracy, ale także rozmawiać z podwładnymi – komunikuje starosta Ryszard Mach dyrektorowi Przemysławowi Zawadzkiemu. Dyrektor twierdzi, że od rozmów się nie uchyla. – Ostatnio z przedstawicielką jednego ze związków zawodowych debatowaliśmy pięć godzin na temat drobnej, wymaganej ogólnymi przepisami zmiany regulaminowej – informuje Przemysław Zawadzki.





.jpg)
