Tym razem propozycje Mullera obejmują nie tylko przygotowanie naszej młodzieży do uprawiania fachu za granicą. Otóż możliwe jest redukowanie bezrobocia w powiecie poprzez ułatwianie zatrudniania tam Polaków. Turyngia potrzebuje mechatroników, budowlańców, inżynierów wszystkich specjalności, a także kucharzy, kelnerów, hotelarzy. Na przystosowanie ich do tamtejszych realiów wykorzystać można środki Europejskiego Funduszu Społecznego, jest jednak jeden warunek. Władze Turyngii sięgną po to wsparcie tylko wobec osób, które zawarły z niemieckim pracodawcą bezterminową umowę o pracę lub skierowane zostały do zawodowego kształcenia. Innymi słowy, od potencjalnych pracowników z Polski oczekuje się wysokich kwalifikacji, dobrej znajomości języka oraz odpowiednich cech charakteru.
Od lewej: Katarzyna Suchocka (tłumacz), dr Manfred Muller, Rafał Porc, Anna Rdest
W spotkaniu dr Mullera z członkiem Zarządu Powiatu Rafałem Porcem uczestniczyła także kierująca Powiatowym Urzędem Pracy Anna Rdest. I po naszej stronie są możliwości przygotowania bezrobotnych do radzenia sobie w łaknących siły roboczej landach. Szkolenia w deficytowych dla zachodnich sąsiadów zawodach można na przykład wzbogacić kursami niemieckiego. W zasięgu PUP są także pieniądze na wspólne, międzypaństwowe projekty ograniczające bezrobocie.
Manfred Muller zobowiązał się przesłać do Starostwa zarys współpracy. Rafał Porc z niekłamanym zadowoleniem przyjął tę deklarację.





.jpg)
