Tegoroczna pula pieniędzy z Państwowego Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych jest o około dwadzieścia procent mniejsza, niż w ubiegłym roku. Mocno okrojonymi środkami nie można zaspokoić wszystkich rosnących potrzeb. W karkołomny sposób trzeba balansować między usuwaniem barier architektonicznych, zaopatrywaniem w protezy, aparaty słuchowe, wózki inwalidzkie a kwalifikowaniem niepełnosprawnych na terapeutyczne turnusy. Taki opis sytuacji usłyszeli z ust dyrektora radni z Komisji Zdrowia.
Powodów do radości nie przysporzyła im także dyskusja nad zaproponowanym przez dyrekcję szpitala programem naprawczym. Starły się tutaj sprzeczne modele lecznictwa zamkniętego. Z ekonomicznego punktu widzenia niezbędne jest wyeliminowanie czynników przynoszących największe straty (np. niektórych oddziałów szpitalnych). U radnych natomiast górę bierze społeczna wrażliwość i chęć zabezpieczania kompleksowej opieki medycznej, nawet za cenę pogłębiającego się długu.
Dla większości członków Komisji nie do przyjęcia jest sugerowane przez kierownictwo placówki zamknięcie oddziałów otolaryngologii, chorób zakaźnych i paliatywnego. Nie przekonują ich argumenty, że od ich funkcjonowania nie zależy bezpośrednio ratowanie życia, a analogiczną rolę mogą przejąć inne ośrodki. Obrońcy dostępu pacjentów do pełnego wachlarza usług medycznych są jednak skłonni zgodzić się na jakieś formy komercjalizacji tych świadczeń. Najkrócej rzecz ujmując, na restrukturyzacyjne projekty odpowiadają: „Przekształcenia tak, likwidacja nie”. Takim zresztą wnioskiem podsumowano tę część obrad.
Więcej otuchy wlała w serca relacja wicedyrektora Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego Sławomira Szczuraka z postępu robót inwestycyjnych w przychodni „Centrum”. Jak na razie, terminowo przebiega zakrojona na szeroką skalę termomodernizacja budynku. Oczywiście także ZLA nie omijają problemy całej służby zdrowia. Nic nie zapowiada skrócenia kolejek do poradni endokrynologicznej, dermatologicznej, alergologicznej. Wprowadzenie przez Narodowy Fundusz Zdrowia półrocznych rozliczeń kontraktów uniemożliwia równoważenie okresów najwyższego zapotrzebowania na badania z mniej obleganymi przez pacjentów (na przykład podczas wakacji).
Przed zbliżającą się sesją Rady Powiatu sytuacja szpitala będzie przedmiotem wielu jeszcze rozmów z udziałem dyrektora Przemysława Zawadzkiego, starosty Ryszarda Macha, wicestarosty Leszka Wojdasa i skarbnik Haliny Mackiewicz. Bez wypracowanego w tym gronie modus vivendi, przedwczesna jest debata ze związkami zawodowymi.





.jpg)
