Otóż jako przewodniczący Powiatowej Rady Zatrudnienia uczestniczył w studyjnym wyjeździe, poświęconym portugalskim doświadczeniom w walce z bezrobociem. Wypracowane tam formy aktywizacji zawodowej można efektywnie przenieść na rodzimy grunt. Dla Ryszarda Macha szczególnie wartościowa wydała się wizyta w tamtejszym Instytucie Zarządzania Europejskim Funduszem Społecznym, stanowiąca doskonałą lekcję pożytkowania finansowej pomocy przyznawanej przez UE krajom członkowskim.
Interpelacje
Marek Szczygłowski zapytał o warunki powiatowych pożyczek dla szpitala oraz warunki spłacania kredytu udzielonego szpitalowi przez wyłoniony w przetargu bank. Przy okazji podzielił się swoimi refleksjami na temat wyciągania lecznic z ekonomicznej zapaści. Tam, gdzie takie działania zakończyły się sukcesem, tam samorządy przejmowały zobowiązania. Zaproponował powołanie szpitalnego sztabu antykryzysowego, czuwającego nad jego losami do czasu powołania „konkursowego” dyrektora. Powtórzył także pytanie (z wcześniejszej sesji) o sposób wykorzystania subwencji drogowych na cele nie drogowe.
Henrykiem Gondkiem wstrząsnęła informacja, iż w ostatnich dniach kierowania szpitalem przez poprzednią dyrekcję (Teresę Bieńko, Czesława Kaweckiego, Małgorzatę Guzik) zawarto dobijające placówkę umowy z firmami windykacyjnymi (gwarantujące im 20-procentową lichwę). Przeciętnemu obserwatorowi trudno zrozumieć, jak to było możliwe, skoro odejście Teresy Bieńko zdawało się w tym czasie przesądzone. H. Gondek zapytał, czy z firmami windykacyjnymi prowadzi się jakieś negocjacje.
Mieczysław Skręt wspomniał o fatalnym stanie drogi Ciągowice-Łazy-Rokitno (brak chodnika, którego projekt opracowano w gminie już siedem lat temu) i sporej ilości nieutwardzonych szlaków (np. do Skałbani). Dociekał również możliwości likwidacji rozlewiska w Chruszczobrodzie.
Zbigniew Sałaciński mówił o zaległościach w wypłacie nauczycielskich wynagrodzeń za prowadzenie pisemnych egzaminów maturalnych i braku umów na prowadzenie egzaminów ustnych.
Henryk Górny zgłosił zastrzeżenia do serwisu informacyjnego powiatowej strony internetowej. Życzyłby sobie bardzej systematycznych i szybszych relacji z obrad komisji Rady Powiatu. Jego niezadowolenie budzi tażke stan nawierzchni w Podlipiu (sołectwo Rokitno).
Grzegorz Konopka zażądał wyjaśnienia sprawy Henryka Szczerby (wyłonionego, przed rozpisaniem konkursu kandydata na dyrektora szpitala, do tej pory zwlekającego z reakcją na zaproszenie do kierowania placówką).
Andrzej Herman zwrócił się o remont drogi Grabiec-Kaszczor, a Jarosław Kleszczewski zaapelował o poważną debatę na temat szpitala.
Dyskusja podczas głosowań
Anicetę Książek-Słomkę w rozterkę wprawiła przygotowana przez Powiatowy Urząd Pracy informacja o stanie bezrobocia i ilości ofert pracy. Z porównania obu wielkości wynika, iż połowie bezrobotnych zaproponowano zatrudnienie, a więc problem nie jest aż tak dramatyczny. Kierująca PUP Anna Rdest wyjawiła, iż znaczna część propozycji pracy (1311 na 3119) dotyczyła stażów.
Zmieniony regulamin przyznawania honorowego tytułu „Zasłużonego dla Powiatu” zadowolił Henryka Górnego i Jarosława Kleszczewskiego (głównych oponentów pierwotnego regulaminu).
Odpowiedzi na interpelacje
Wicestarosta Leszek Wojdas poinformował, iż kredytodawcą szpitala jest bank Nordea, spłata pochodzących od niego pięciu milionów złotych ma nastąpić do 2016 roku. Bank przystał na jedenastomiesięczna karencję, oprocentowanie wynosi 6,87%.
Nad pomysłem powołania szpitalnego sztabu antykryzysowego można się zastanowić, choć z drugiej strony, tę rolę pełnić może odpowiedzialna za służbę zdrowia komisja rady.
Henryk Szczerba dopiero w styczniu przyszłego roku mógłby objąć stanowisko dyrektora szpitala, stąd decyzja o konkursie. Wpływające na niego oferty przeanalizuje piętnastoosobowa, reprezentatywna (dla szpitala, samorządu i środowisk medycznych) komisja. W jej składzie znalazło się troje radnych (Anna Zerson, Jarosław Kleszczewski, Zbigniew Sałaciński). Do czasu definitywnego rozstania się z lecznicą Teresa Bieńko dysponowała swobodą działania, w tym, niestety, zawierania niekorzystnych dla placówki umów. Rzecz jasna, suwerenności jej ówczesnych decyzji towarzyszy odpowiedzialność za ich konsekwencje. Negocjacji z firmami windykacyjnymi nie poniechano.
Radca Maria Bańska przywołała przepisy pozwalające przeprowadzić uproszczony (a więc krótszy i sprawniejszy) konkurs na dyrektora.
Edmund Kłósek (wicedyrektor Powiatowego Zarządu Dróg) obiecał pisemne odpowiedzi na kwestie związane z działalnością PZD. Mieczysława Skręta poprosił o pomoc w przekonaniu właściciela działki w Chruszczobrodzie do zgody na przepompowanie wody z rozlewiska (do pobliskiego potoku).
Starosta Mach zapewnił, iż sprawa wynagrodzeń za egzaminy maturalne zostanie załatwiona natychmiast po zajęciu stanowiska przez kuratorium. Działalność komisji Rady Powiatu będzie w większym niż dotychczas stopniu uwzględniana w serwisie strony internetowej.
Kończąc główną część obrad przewodniczący Rady Powiatu Adam Rozlach ogłosił, że wszystkie ustawowo wymagane oświadczenia majątkowe zostały złożone terminowo i bez formalnych uchybień.
Wolne wnioski
Pełniący obowiązki zastępcy dyrektora szpitala do spraw lecznictwa Andrzej Podolecki ujawnił przyczyny swojej rezygnacji z tej funkcji. Otóż zmusiła go do niej zarówno sytuacja samej placówki, jak i traktowanie opieki medycznej przez Narodowy Fundusz Zdrowia i rząd. Owo traktowanie najdobitniej wyraża się niedofinansowaniem i niemożnością spełnienia wymagań stawianych specjalistycznym przychodniom. To właśnie było przyczyną likwidacji szpitalnej przychodni onkologicznej.
Ze sformułowaną przez A. Podoleckiego oceną sytuacji w pełni zgodziła się reprezentująca branżową „Solidarność” Małgorzata Grabowska. W imieniu związkowców zapowiedziała walkę o ratowanie jednostek służby zdrowia i respektowanie konstytucyjnego prawa obywateli do opieki medycznej.
Odnosząc się do likwidacji przychodni onkologicznej, Jarosław Kleszczewski postawił kilka istotnych pytań:
Czy likwidacja była rzeczywiście nieuchronna?,
Od kiedy znane były formalne wymagania wobec przychodni i czy w bezpiecznym czasie można było im sprostać?,
Czy można było przynajmniej w okrojonym zakresie ocalić onkologiczne świadczenia?





.jpg)
